













Moje maszyny do szycia stwierdziły, że za duszno wewnątrz i zapragnęły pracować na powietrzu. Podwórko przy ulicy Kościuszki, jak zwykle gotowe było na kreatywne działania. Szybko się zorganizowaliśmy, poszły w ruch przedłużacze, stoliki i zaczęliśmy szyć! A że na tapecie i w sercu mamy ekologię, to z nieużytecznych już tkanin roletowych wycięliśmy koła, które symbolizowały naszą Planetę i na nich właśnie wyszywaliśmy kolorami, kreśliliśmy igłą i nitką linie niezwykłych rzek i wytyczaliśmy nowe kontynenty, które nawadnialiśmy błękitnym ściegiem zygzakowym. Powstały niezwykłe prace, które ozdobią nasze malarskie i rysunkowe opowieści, które zszyjemy za tydzień –mówi Agnieszka Gierach -prezes spółdzielni rękodzieła wszelakiego

